Na miejscu rozpaliliśmy ognisko. Były rozmowy, śmiech i oczywiście pieczone ziemniaki, bo jak inaczej podczas „Pieczonego Ziemniaka”?
Tuż przed powrotem niebo się zachmurzyło i złapał nas deszcz. Ale zamiast narzekać, wracaliśmy z uśmiechem. Trochę mokrzy, ale w dobrych nastrojach.
Dziękujemy wszystkim, którzy byli z nami. To była udana sobota.
GALERIA ZDJĘĆ – RAJD PIECZONEGO ZIEMNIAKA 2025


