O godz. 9.00 grupa wyruszyła autokarem do Uniejowa, a stamtąd przez organizatora spływu została przetransportowana do miejscowości Księże Młyny. Spływ wodami Warty przebiegł sprawnie i dostarczył uczestnikom wielu pozytywnych wrażeń. Jednak zanim leniwy nurt rzeki pozwolił cieszyć się pięknem widoków, słońcem, cudowną pogodą i przyjemnością wiosłowania, trzeba było… zwodować kajak i obrać właściwy kurs na Uniejów, co dla nowicjuszy nie było oczywiste. Jednakowoż cel został osiągnięty, odcinek 15 km wodnym szklakiem pokonali wszyscy, niektórzy zrelaksowani, niektórzy nieco zmęczeni, ale usatysfakcjonowani zrealizowanym zadaniem.
Druga cześć wyprawy miała charakter turystyczny – można było zwiedzić gotycką kolegiatę z pięknie odnowionym prezbiterium, Zamek Arcybiskupów Gnieźnieńskich otoczony parkiem albo pospacerować wśród obiektów stanowiących Zagrodę Młynarską – jest tam wiejska chałupa przywieziona ze wsi Skotniki (działa w niej karczma), wiatrak i zabudowania gospodarskie, w których mieszkają zwierzęta (owce, konie, ptactwo). Niektórzy woleli jednak kąpiel i skorzystanie z atrakcji uniejowskich term.
W weekendy Uniejów tętni życiem niczym nadmorski kurort. Tym razem odbywały się ostatnie, czwarte w tym sezonie zawody triathlonowe, w których wzięło udział 433 zawodników (w całym cyklu aż 1200) rywalizujących na dwóch trasach, z których dłuższa wymagała przepłynięcia 950 m Wartą, przejechania 45 km rowerem i przebiegnięcia odcinka długości 10,5 km (w ,,lżejszym” wariancie dystanse krótsze o połowę). Pojawił się pomysł, że skoro pierwszą dyscyplinę krośniewiczanie mają zaliczoną (co prawda przepłynęli kajakiem, ale…), za dwa tygodnie pojadą rowerem do Przedcza, warto byłoby dodać bieg i triathlon gotowy! Zadania biegowe jednak zrealizują tylko wybrani reprezentanci – Pani Monika i Pan Andrzej (10 km wszyscy uczestnicy wyjazdu przebiegliby na pewno, najgorzej byłoby pokonać jeszcze dodatkowe 500 m, dlatego wytypowano osoby niezawodne, które podołają kondycyjnie całości dystansu). A triathloniści wszystkie te aktywności realizują jedna po drugiej, jednego dnia! Pojawił się także postulat, by Krośniewice uzyskały dostęp do morza (lub chociaż do jeziora czy spławnej rzeki) – wtedy łatwiej byłoby zdobyć umiejętności niezbędne przy formach rekreacji wymagających pływania i – nazwijmy to – spływania. Będziemy walczyć!
Inauguracja cyklu cool- turystycznego za nami. Są już kolejne pomysły, a wyjazdy kajakowe na pewno wejdą do kalendarza GCKSiR.
Serdeczne podziękowania kierujemy do:
• Pani Burmistrz – za użyczenie autokaru,
• Pana Zdzisława, kierowcy – za sprawne i bezpieczne przejazdy,
• doświadczonych kajakarzy – za pomoc udzieloną debiutantom, za cenne rady i wszechstronne wsparcie,
• wszystkich Uczestników wyjazdu – za pogodę ducha, atmosferę wakacyjnej radości i wspaniałą integrację.


