Michał Pietrzak, lat 23, mieszkaniec gminy Krośniewice, wychowanek MUKS Expom Krośniewice, obecnie trenujący w AZS AWF Katowice otrzymał nominacją olimpijska na XXX Igrzyska Olimpijskie w Londynie i będzie reprezentował Polskę w sztafecie 4x400 m.Michał jest obecnie studentem AWF Katowice (na dwóch kierunkach: wychowanie fizyczne i fizjoterapia), a także zawodnikiem profesjonalnej grupy sportowej SILESIATHLETICS.
Pomimo młodego wieku ma bardzo bogaty życiorys sportowy jest m.in.: Młodzieżowym Mistrzem Europy w sztafecie 4x400 m– z Kowna (2009) i Wice-Mistrzem na tym samym dystansie – z Ostrawy (2011), na swoim koncie ma też tytuł Akademickiego Mistrza Polski w biegu na 400 m przez płotki (Łódź 2012) , Młodzieżowego Wice-Mistrza Polski w biegach na 400 m i 400 m przez płotki (Gdańsk – 2011), na ostatnich Mistrzostw Polski Seniorów w Bielsku-Białej (2012) zajął 5 miejsce w biegu na 400 m.
Krótki wywiad z nadzieją olimpijską przeprowadził Robert Nowak:
1) Przed Tobą największe wydarzenie w życiu każdego sportowca występ na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie, jak się czuje pierwszy olimpijczyk w historii Krośniewic na kilka chwil przed wyjazdem na zawody?
Michał Pietrzak: Igrzyska olimpijskie to największe święto wszystkich zawodników i kibiców sportowych, na które czeka się zawsze najdłużej, ponieważ olimpiada czyli okres pomiędzy Igrzyskami trwa aż 4 lata. Są to moje pierwsze Igrzyska i jestem pewien, że nie ostatnie. Na tych niezwykłych zawodach mam zamiar nabrać doświadczenia, które zaprocentuje w przyszłości. Na razie skupiamy się na treningu, presji związanej z wyjazdem na Igrzyska jeszcze nie odczuwam. Prawdopodobnie stres pojawi się gdy tylko dotrzemy do wioski Olimpijskiej w Londynie 3 sierpnia.
Co do mojego rodzinnego miasteczka, to właśnie tutaj rozpocząłem swoją przygodę ze sportem w Międzyszkolnym Uczniowskim Klubie Sportowym EXPOM Krośniewice, który obecnie nosi nazwę MKS EXPOM Krośniewianka. W Krośniewicach jest wielu ludzi zaangażowanych w rozpowszechnianie sportu wśród młodzieży oraz wielu miłośników sportu, to również im zawdzięczam swoje sukcesy. Gmina dokłada starań do promocji sportu w regionie w ramach swoich możliwości, lecz nie są to wystarczające środki. Dlatego bez ludzi takich jak pan Marek Wietrzyk- prezes spółki EXPOM Krośniewice i bez jego ciągłego wsparcia dla klubu, mojej kariery sportowej mogłoby nie być, a krośniewickiego klubu sportowego nie byłoby stać na szkolenie młodzieży. Przecież sport to nie tylko ciężka praca i wyrzeczenia, ale także wielka przygoda, przyjaźnie i możliwość spełnienia marzeń.
2) Kiedy planowane są starty w Twojej konkurencji na Igrzyskach?
MP: Eliminacje długiej męskiej sztafety 4x 400m przypadają na 9 sierpnia w sesji porannej. Po przejściu eliminacji finał odbędzie się w piątek 10 sierpnia.
3) Pierwszy trener ?
MP: Moim pierwszym trenerem był mój tata Waldemar Pietrzak- to dzięki niemu i mamie Jolancie zdobyłem pierwsze sukcesy i medale. Trzy razy z rzędu zdobywałem drugie miejsca podczas Ogólnopolskiego Finału Czwartków Lekkoatletycznych, wygrałem Samsung Cup, co pozwoliło mi na wyjazd na Mistrzostwa Norwegii, gdzie zdobyłem tytuł podwójnego Mistrza Norwegii oraz Mistrza Skandynawii. W tym samym roku również zdobyłem srebrny medal podczas Mistrzostw Polski Młodzików. Następnie był tytuł halowego Mistrza Polski w biegu na 400m i vice mistrzostwo Polski w biegu płotkarskim na tym samym dystansie. Moim największym sukcesem było piąte miejsce podczas Mistrzostw Świata juniorów
4) W jakim wieku zacząłeś treningi?
MP: W sport bawiłem się od zawsze! Zacząłem trenować na poważnie w drugiej klasie gimnazjum i od tego momentu zawszę liczę swój staż treningowy, który na dzień dzisiejszy wynosi 9 lat.
5) Na jaki wynik na 400m stać naszego Mistrza?
MP: Już w tym roku stać mnie na bieganie poniżej 46s na dystansie 400m. Podczas finału Mistrzostw Polski uzyskałem wynik 46,21 pomimo wylosowania najgorszego 8 toru i reakcji startowej 0,4 sekundy. Przez pechowe losowanie musiałem pierwsze 300m biec samotnie, bez kontaktu z przeciwnikami. Nikogo nie widziałem przed sobą, więc nie mogłem kontrolować sytuacji na bieżni, a fatalna reakcja startowa o dwie dziesiątki sekundy za wolna sprawiła że nie był to wynik poniżej 46s a 46,21. Pomimo tego uważam, że był to mój bieg życia- przynajmniej jak do tej pory.
6) Subiektywnie największy sukces życiowy?
MP: Moim największym sukcesem życiowym jest wyjazd na Igrzyska do Londynu, choć w tym roku zająłem już 4 miejsce na Mistrzostwach Europy. 4 miejsce, które sportowcy określają jako najgorsze z możliwych, ponieważ o krok od medalu. W poprzednich latach zdobyłem Mistrzostwo i vice Mistrzostwo Europy U23.
7) Czy po zakończeniu kariery zawodniczej zamierzasz kontynuować tradycje rodzinne i zostać trenerem lekkoatletyki?
MP: Moi rodzice byli lekkoatletami oraz są nauczycielami wychowania fizycznego. Mama była sprinterką biegającą głównie 200 m, a tata tak jak ja był czterystumetrowcem. Niektórzy mówią, że nie miałem wyjścia zostając lekkoatletą, ale rodzice do niczego mnie nie zmuszali. Pokazali mi drogę, którą ja z dużym zapałem przemierzam. Rodzice przekazywali mi swoją wiedzę z całym zaangażowaniem i całą swoją uwagą. To dzięki nim rozpocząłem przygodę ze sportem, którą to mam zamiar w najbliższych latach kontynuować na razie jako zawodnik, kto wie co będzie później.
8) Gdzie obecnie trenujesz?
MP: Obecnie trenuje w Katowicach z trenerem profesorem Januszem Iskrą - najlepszym trenerem jakiego znam! Jest to człowiek z ogromną wiedzą i wieloletnią praktyką a jednocześnie jest obdarzony dużym poczuciem humoru. Trenował takich zawodników jak Paweł Januszewski, Zuzanna Radecka, Krzysztof i Ronald Mehlich, Rafał Ostrowski. Przez 17 lat był również trenerem Kadry Narodowej. Dwa lata temu Janusz Iskra za swoje sukcesy trenerskie, działalność naukową i zaangażowanie w rozwój sportu otrzymał tytuł profesora zwyczajnego- najwyższy tytuł naukowy.
9) Jak często trenujesz w okresie przed ważnymi zawodami?
MP: Trenowałem czasami trzy razy dziennie. Dwa treningi przygotowane przez trenera i dodatkowy przygotowany przez dr. Krzysztofa Mehlicha, który opiekuje się mną jako fizjoterapeuta. Tak naprawdę pomiędzy treningami miałem czas na przygotowanie posiłków i spanie. Czasu wolnego było bardzo mało… W okresie od października zaliczyłem już 9 obozów i 10 startów.
10) Jakie wyrzeczenia czekają młodego człowieka, który chciałby zostać profesjonalnym lekkoatletą?
MP: Jeżeli zawodnik jest już profesjonalistą wtedy wyrzeczeń jest bardzo dużo- reżim treningowy, dbanie o zdrowie, prawidłowa dieta, życie na walizkach ze względu na dużą ilość obozów i wyjazdów, ale sport to nie tylko utrudnienia! To przede wszystkim możliwość zwiedzenia świata, zawierania nowych znajomości i spełnienia marzeń! To naprawdę uzależnia…
11) Jakie dyscypliny uprawiasz poza bieganiem na 400 m i 400 m ppł?
MP: Na początku swojej przygody ze sportem często graliśmy w koszykówkę, siatkówkę i piłkę ręczną. Zawsze sprawiało mi to wiele radości. Teraz ze względu na konieczność oszczędzania siły na treningi i małą ilość wolnego czasu nie mam takiej możliwości.
12) Co najszybszy 400 metrowiec w regionie łódzkim lubi jeść na co dzień, czego nie może w okresie przygotowań olimpijskich, a co zje jak wróci z Igrzysk?
MP: Ze względu na współpracę z dietetyczką nie mogę jeść wszystkiego i w każdych ilościach. Dlatego jak wrócę z Igrzysk mam zamiar sobie to nadrobić.
13) Sposoby na odstresowanie się przed ważnym występem? Jak walczysz z tremą?
MP: Przed bardzo ważnymi zawodami lubię pójść do kina na dobrą komedię.
14) Najbliższe plany życiowe?
MP: Po powrocie do Polski z Londynu mam zaplanowane starty w mityngach, żeby zarobić pieniądze. Środki te przynajmniej w części pokryją koszty, które poniosłem, aby przygotować się do Igrzysk Olimpijskich w tym sezonie. Także o wakacjach nie mam co marzyć, choć już z dużym utęsknieniem na nie czekam. Będę musiał poczekać do października.
15) Największe marzenie?
MP: Dla każdego sportowca największym marzeniem jest medal Olimpijski. Do tego będę dążył z całych sił dopóki zdrowie mi na to pozwoli
16. Cel na Igrzyskach w Londynie?
MP: Celem na XXX Igrzyska Olimpijskie w Londynie jest Olimpijski Finał, a podczas finałowego biegu wszystko może się zdarzyć!
Życzę spełnienia marzeń
