Niewątpliwą atrakcją dla pasjonatów historii jest miniekspozycja czasopism i ciekawych pozycji książkowych, związanych tematycznie z osobą patrona świetlicy oraz jego żołnierzami. W małej gablocie znajdują się prawdziwe skarby kolekcjonerskie – to podarowane do celów wystawowych dokumenty, odznaczenia, oryginalne zdjęcia (część pamiątek należała do pana Józefa Rosłowskiego, nieżyjącego żołnierza II Korpusu Polskiego, mieszkańca Krośniewic, a wyeksponowanie ich jest możliwe dzięki uprzejmości pani Heleny Wucke, córki). Ci, którzy chętnie wspominają ważne wydarzenia z najnowszej historii naszego miasta, mogą dzięki wystawie fotograficznej powrócić myślami do kwietnia 2013 r., kiedy to miała miejsce szczególna uroczystość – odsłonięcie pomnika generała Władysława Andersa. Aktu tego dokonała Anna Maria Anders- Costa w otoczeniu żołnierzy generała oraz przedstawicieli świata nauki i kultury. Świetlica z takim patronem, z taką historią musi rodzić zainteresowanie przeszłością, budzić poczucie patriotyzmu.
Do współczesnej młodzieży przemawia jednak bardziej ekspresyjna forma historycznego przekazu. W przypadku „Andersówki” tę funkcję pełnią cyklicznie organizowane turnieje tenisa stołowego – np. Memoriał gen. Władysława Andersa czy turniej poświęcony bohaterom powstania styczniowego. Jest to forma sportowej zabawy, rywalizacji z historią w tle. Do takich spotkań zapraszana jest młodzież z okolicznych gmin – tak było w przypadku październikowego turnieju (zdominowanego przez tenisistów z Dąbrowic). Zawody te mają raczej charakter rekreacyjno-integracyjny, ale niosą ze sobą również głębsze, historyczne przesłanie.
Wartością zajęć prowadzonych w „Andersówce” jest ich wielopokoleniowość. Najlepszym tego dowodem jest przekrój wiekowy osób biorących udział w zajęciach – od mam z małymi dziećmi, poprzez uczniów szkoły podstawowej, gimnazjum, liceum aż do spotkań z dorosłymi mieszkańcami miasta i seniorami. Od kilku miesięcy każdego dnia, w którym odbywają się zajęcia, przy stole tenisowym staje pan Henryk – siedemdziesięcioletni tenisista, któremu można bezsprzecznie przyznać tytuł fana „Andersówki” i najbardziej punktualnego uczestnika. Pan Henryk trzydzieści lat temu był wicemistrzem ówczesnego województwa łódzkiego. Choć wiek i choroba nieco obniżyły jego sprawność, to najlepsi zawodnicy zabiegają o możliwość zagrania z przemiłym seniorem. Ten chętnie udziela rad technicznych młodszym tenisistom, a często bywa i tak, że zwycięża w starciach ze starszymi graczami.
W ,,Andersówce” zdarzają się niespodzianki – nie tylko miłe, ale też... egzotyczne. Ostatnio instruktor Jolanta Zagajewska, aby uatrakcyjnić i wzbogacić zajęcia, zaprosiła przebywającego w Krośniewicach mieszkańca Nigerii. Pan Moshood Abayomi Jamal Thanni Lagos to trzydziestoletni tenisista, obecnie grający tylko rekreacyjnie, ale kilka lat temu uprawiał tę dyscyplinę jako zawodnik – zajął m.in. II miejsce w międzynarodowym turnieju rozegranym w Brugii (Belgia). Jamal zakończył już karierę zawodniczą i od trzech lat nie uprawiał tego sportu, ale jak na razie jedynie Kuba Pietrowski (lokalny mistrz amatorów) zdołał wygrać z nim dwa sety – to dopiero jest coś! Jamal to człowiek o ujmującym sposobie bycia – z łatwością nawiązuje kontakt i bez przerwy jest uśmiechnięty. Doskonale bawił się z młodszymi dziećmi, ze starszymi grał w tenisa i w piłkarzyki. Nie lada gratką były też wspólne zdjęcia, które następnie młodzież umieszczała na swoich facebook'owych profilach. Nawiązanie znakomitych relacji z dziećmi i doskonały kontakt z lubianym przez wszystkich seniorem panem Henrykiem był możliwy nawet mimo bariery językowej. Każdy mógł wypróbować swoje możliwości – najmłodsi podejmowali proste próby porozumienia się z gościem, starsi sprawdzali umiejętność prowadzenia konwersacji. Tak więc wizyty sympatycznego Nigeryjczyka były nie lada atrakcją w ,,Andersowce”, a na osiedlu powiało egzotyką i wielkim światem...
